Disco polo to dość szczególny gatunek muzyczny, który w Polsce wychowuje się od lat 80. Inaczej zwana – muzyka chodnikowa jest dziś lubiana wśród wielu osób. Szczególną popularność można zauważać w starszych grupach wiekowych, w których to ludzie zostali na tej muzyce wychowani. Nie mniej jednak stale pojawiają się nowi fani, a największy pozytywny odbiór jest spowodowany wychowaniem. Taką tendencję buduje się zazwyczaj w miałych miasteczkach i wsiach, gdzie na wydarzenia zapraszane są właśnie zespoły disco-polo. Wiele osób, które poszerzyły jednak swoje muzyczne horyzonty uważa, że ten gatunek jest obciachowy, jest nawet stratą czasu. Mówi się, że polscy wokaliści disco-polo są do niczego. Co stoi za takimi opiniami? Odpowiedzią na to pytanie jest zebranie argumentów w jedną całość:

  • Po pierwsze – zespoły disco-polo mają jedną, bardzo trudną cechę. Tworzą setki utworów, z których to znany jest (jak dobrze pójdzie) jeden lub dwa. Częstotliwość puszczania takich piosenek jest zatrważająco wysoka, a ich popularność trwa latami. Co ciekawe, osoby niezainteresowane produkcjami disco-polo znają na wylot słowa chociażby refrenów. Bierze się to z ogólnej dostępności i stałego ,,wałkowania” czegoś, co w prawdzie jest chwytliwe, ale męczące. Z tego powodu uważa się, że wokaliści disco-polo to osoby niekreatywne, które są dumne z jednego wytworu.

    Ich działalność się nie rozwija, stoi w miejscu;

  • Polscy artyści disco polo są uważani za wszechobecnych. Pojawiają się na każdym festiwalu, można się nimi znudzić. Ich styl bycia sprawia, że często są odbierani negatywnie. Głównie chodzi o ich pieniądze, a konkretniej – chwalenie się nimi na prawo i lewo. Pracownicy punktów gastronomicznych, którzy mieli okazję spotkać ,,gwiazdy” na żywo twierdzą, że są oni chamscy i nieludzcy. Oczekują szczególnego traktowania, choć w rzeczywistości – mają takie same wartości jak reszta ludzi, żyjących na świecie;
  • Negatywny odbiór głównych wykonawców tego gatunku bierze się także z braku różnorodności proponowanych utworów. Piosenki traktują o tym samym, są do siebie podobne, a teledyski zazwyczaj mają identyczne przekazy. Są piękne, półnagie kobiety, dobrze ubrany wokalista i zawsze – przyśpiewka o miłości. Fanom zaczyna się to nudzić, stąd coraz częstsza niechęć;
  • Na końcu pod lupę bierzemy występowanie. Polscy disco polowcy podejmują się każdych zleceń, bez znaczenia. Ważne jest, by ktoś za to zapłacił – i tyle. Każdy koncert wygląda podobnie, stawia się na ilość, a nie jakość.

.